Menu pomocnicze
Flora namysłowskich lasów

Galeria Starostwa udostępniając 14 listopada prace młodych plastyków z Gimnazjum nr 2 w Namysłowie, w ogóle uczyniła to po raz dwudziesty – warto pamiętać o tym jubileuszu, bowiem i eksponaty, i ich twórcy na to zasługują. Wspaniałych obrazów jest siedemdziesiąt i osiem, zaś twórców dziewięcioro, a są nimi: Natalia Szkutnik, Agata Hanejko, Julia Kosikowska, Kamil Klucowicz, Patrycja Sokół, Agnieszka Tańska, Klaudia Ostrysz, Wojtek Krzesaj i Weronika Wiertel („Woły na Ukrainie” na parterze)  Jest i dziesiąty twórca, bowiem wśród obrazów znajduje się pięć wykonanych przez opiekunkę młodych plastyków, Alicję D. Okularczyk, nauczycielkę z wspomnianego już Gimnazjum nr 2.

Tytuł wystawy tylko z pozoru nawiązuje do znanego utworu wykonywanego ongiś przez Ewę Demarczyk – po prostu autorom wystawy podobał się właśnie taki tytuł.  
Trudno też mówić o jakimś sprecyzowanym stylu, ponieważ autorami oryginałów są mistrzowie pejzażu,  m.in. Claude Monet, Władysław Podkowiński, Jan Stanisławski, Van Gogh, Julian Fałat i Leon Wyczółkowski. 
Wprawdzie rozróżniamy pejzaże sielskie, marynistyczne (marina), przedstawiające scenę miejską (weduta), czy pejzaż ze sztafażem (z pojawiającą się postacią ludzką lub zwierzęcą), to przecież uwzględnić trzeba także współczesnego ducha, futurystyczne ujęcia i  tzw. „wariacje na temat”. 
- Mam nadzieję, że wystawa odbędzie kilka podróży, może nawet do Wołczyna – mówi Alicja Okularczyk. - W starostwie, przypuszczam, ta wystawa będzie wisiała do połowy stycznia przyszłego roku.
Czy zdarzają się takie sytuacje, że po wystawie zjawiają się chętni do zakupu jakiegoś obrazu? – pytam Panią Alicję.
- Oj tak. Bardzo często. My nie prowadzimy działalności gospodarczej, więc nie zajmujemy się sprzedażą, ale ponieważ wiem kto namalował ten czy inny obraz, mogę poprosić młodego artystę aby zechciał namalować osobie zainteresowanej jeszcze jeden obraz. Natomiast jeżeli chodzi o materiały malarskie to liczę na sponsoring Starostwa Powiatowego a muszę powiedzieć, że jestem tutaj częstym gościem. Nie wiem nic o przyszłych wystawach, jeszcze się nie zastanawiałam… Może „macierzyństwo”? Ale to jest trudny temat. W każdym razie nie chciałabym, aby wszystko poszło tradycyjnym torem -  rocznica śmierci, rocznica urodzin etc.
Nawiązując jeszcze do tytułu wystawy - najwięcej jest tutaj wedut, pejzaży miejskich, stanowiących interesujące portrety miast ale jest też sporo sztafarzy - uważny widz z pewnością dostrzeże pojawiającą się w kilku miejscach „zaczarowaną dorożkę”. Zauroczyła mnie… 
Pamiętacie jeszcze wiersz K.I. Gałczyńskiego „Zaczarowana dorożka”?
 
(..) Może chciałem za miasto?
Człowiek pragnie podróży.
Dryndziarz czekał i zasnął,
sen mu wąsy wydłużył
i go zaczarowali
wiatr i noc, i Ben Ali?
Zaczarowany Dorożkarz
Zaczarowana Dorożka 
Zaczarowany Koń.
Kazimierz Jakubowski
1.jpeg
2.jpeg
3.jpeg
 
Opublikował(a):  Data publikacji: 19-12-2012 09:47 Modyfikował(a):  Data modyfikacji: 24-12-2012 07:48
Przewiń do góry